Wersji zupy dyniowej ostatnio słyszałam kilka. Ja dzisiaj podam Wam taką oryginalną - z suszonymi morelami i cynamonem. Jest bardzo bardzo wykwintna, pyszna i sycąca.
Składniki:
Dynia - ok. 1/0,5 kg.
3/4 marchewki
1 cebula
Cynamon
1 małe opakowanie suszonych moreli
Cukier trzcinowy
Sól
Masło
Cebulę i marchew obieramy i gotujemy przez ok 20 min z morelami. Potem jeszcze na 10 min wrzucamy obraną pokrojoną w kostkę dynię i masło. Gotujemy do miękkości a potem blendujemy na gładką masę. Dodajemy do smaku soli, cukru trzcinowego (1 łyżeczkę lub łyżkę) i cynamon.
Możecie też przesmarzyć wcześniej dynię na maśle - kto się nie boi :)
Podajecie z ptysiami i/lub łyżeczką słodkiej śmietany.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 listopada 2012
sobota, 18 sierpnia 2012
Krewetki w czerwonym curry i mleku kokosowym
Składników ma sporo, ale czas przygotowania sprowadza się w zasadzie do gotowania ryżu, czy makaronu. Musicie jednak wszystko wcześniej pokroić i mieć pod ręką.
Może to być zupa (kiedy dodacie więcej mleka kokosowego, czy wody) i podajecie ją w misce z makaronem, lub z ryżem, ale już obok; może to być też sos do ryżu lub makaronu - wtedy podajecie na głębszym talerzu.
Składniki:
Kilkanaście obranych sporych krewetek
2/3 łyżki czerwonej pasty curry
Kłącze trawy cytrynowej
Limonka lub dwie
Cebulka dymka (2-3)
3 ząbki czosnku
Tacka kiełków fasoli mung (możecie też kupić dwie małe puszki)
2 łyżki cukru brązowego
Olej rzepakowy lub słonecznikowy
Makaron typu noodle, ale cienki lub tajski ryż jaśminowy
Mleko kokosowe lub śmietanka kokosowa (zależy czy chcecie zupę, czy sos)
Kostka bulionu warzywnego lub rybnego
Kolendra - 2 łyżki świeżej lub łyżka ze słoiczka
Cebulkę ze szczypiorkiem i czosnek kroicie drobno i podsmażacie na oleju. Dodajecie czerwone curry, szklankę wody, kostkę bulionową, poszatkowaną trawę cytrynową. Gotujecie kilka minut. Potem - również na kilka minut - do garnka wpadają krewetki, cukier i sok z limonki (lub dwóch) oraz mleko kokosowe. Na końcu dodajecie świeżą kolendrę i kiełki - ale już nie gotujecie dłużej niż minutę. W międzyczasie musicie przygotować makaron lub ryż, a potem podać j.w. Noodle najlepiej zajadać pałeczkami... a zupę łyżką ceramiczną. Smacznego!
Wersja bez mleka kokosowego zawiera 3 pokrojone pomidory (wtedy nie dodajecie też kiełków).
Może to być zupa (kiedy dodacie więcej mleka kokosowego, czy wody) i podajecie ją w misce z makaronem, lub z ryżem, ale już obok; może to być też sos do ryżu lub makaronu - wtedy podajecie na głębszym talerzu.
Składniki:Kilkanaście obranych sporych krewetek
2/3 łyżki czerwonej pasty curry
Kłącze trawy cytrynowej
Limonka lub dwie
Cebulka dymka (2-3)
3 ząbki czosnku
Tacka kiełków fasoli mung (możecie też kupić dwie małe puszki)
2 łyżki cukru brązowego
Olej rzepakowy lub słonecznikowy
Makaron typu noodle, ale cienki lub tajski ryż jaśminowy
Mleko kokosowe lub śmietanka kokosowa (zależy czy chcecie zupę, czy sos)
Kostka bulionu warzywnego lub rybnego
Kolendra - 2 łyżki świeżej lub łyżka ze słoiczka
Cebulkę ze szczypiorkiem i czosnek kroicie drobno i podsmażacie na oleju. Dodajecie czerwone curry, szklankę wody, kostkę bulionową, poszatkowaną trawę cytrynową. Gotujecie kilka minut. Potem - również na kilka minut - do garnka wpadają krewetki, cukier i sok z limonki (lub dwóch) oraz mleko kokosowe. Na końcu dodajecie świeżą kolendrę i kiełki - ale już nie gotujecie dłużej niż minutę. W międzyczasie musicie przygotować makaron lub ryż, a potem podać j.w. Noodle najlepiej zajadać pałeczkami... a zupę łyżką ceramiczną. Smacznego!
Wersja bez mleka kokosowego zawiera 3 pokrojone pomidory (wtedy nie dodajecie też kiełków).
piątek, 20 lipca 2012
Chłodnik
Druga fala upałów która ma nas wkrótce zaatakować, skłania do przyrządzenia chłodnika.
Składniki:
Botwina lub kilka młodych buraków (2/3)
Szczypior
Kilka rzodkiewek (nie obligatoryjnie)
Ząbek czosnku lub dwa
Zielony ogórek
Koper
2 gęste jogurty( najlepiej Maluta)
Sól
Pieprz
Jajka gotowane na twardo
Botwinę/buraczki kroimy na drobne kawałki i zalewamy niewielką ilością wody i gotujemy do zmięknięcia. Odstawiamy i studzimy. Koper i szczypior szatkujemy. Rzodkiewki i ogórek kroimy drobno. Do ostudzonego wywaru dodajemy jogurt i pozostałe składniki w tym wyciśnięty czosnek. Doprawiamy solą i pieprzem. Wstawiamy do lodówki i podajemy w upały z pokrojonymi i ostudzonymi wcześniej jajkami. Smacznego.
Składniki:
Botwina lub kilka młodych buraków (2/3)
Szczypior
Kilka rzodkiewek (nie obligatoryjnie)
Ząbek czosnku lub dwa
Zielony ogórek
Koper
2 gęste jogurty( najlepiej Maluta)
Sól
Pieprz
Jajka gotowane na twardo
Botwinę/buraczki kroimy na drobne kawałki i zalewamy niewielką ilością wody i gotujemy do zmięknięcia. Odstawiamy i studzimy. Koper i szczypior szatkujemy. Rzodkiewki i ogórek kroimy drobno. Do ostudzonego wywaru dodajemy jogurt i pozostałe składniki w tym wyciśnięty czosnek. Doprawiamy solą i pieprzem. Wstawiamy do lodówki i podajemy w upały z pokrojonymi i ostudzonymi wcześniej jajkami. Smacznego.
piątek, 4 maja 2012
Na upały Gazpacho i Salmorejo
Ta przepyszna orzeźwiająca zupa, to w Hiszpanii recepta na nieznośne upały. Kto spróbował, zakochał się bez reszty.
Składniki:
1,5/2 kg pomidorów (im smaczniejsze tym lepiej)
Cebula
4 ząbki czosnku
Pół szklanki oliwy
Kilka kromek czerstwego jasnego chleba
Zielona papryka
Pół dużego świeżego ogórka
Sól - około łyżeczka (ale próbujcie)
Kilka łyżek octu balsamicznego (im więcej tym będzie kwaśniejsze)
___________________________
200 g szynki (najlepiej serrano)
4 ugotowane jajka
Umyte pomidory kroicie w kostkę i wrzucacie do silnego blendera. Dodajecie pokrojoną paprykę i ogórek, czosnek i cebulę. Na końcu chleb powoli, w zależności od pożądanej gęstości (Gazpacho jest rzadsze i można pić je w szklankach, Salmorejo jest raczej zupą do jedzenia łyżką na talerzu i ma gęstość gęstej śmietany). Do Salmorejo - posypując - dodajecie pokrojone w kostkę jajka i szynkę a na talerzu obok pokrojony chleb do maczania w zupie. Porcja tego co opisałam będzie dla ok. 4/5 osób. Smacznego i miłych upałów!
Składniki:
1,5/2 kg pomidorów (im smaczniejsze tym lepiej)
Cebula
4 ząbki czosnkuPół szklanki oliwy
Kilka kromek czerstwego jasnego chleba
Zielona papryka
Pół dużego świeżego ogórka
Sól - około łyżeczka (ale próbujcie)
Kilka łyżek octu balsamicznego (im więcej tym będzie kwaśniejsze)
___________________________
200 g szynki (najlepiej serrano)
4 ugotowane jajka
Umyte pomidory kroicie w kostkę i wrzucacie do silnego blendera. Dodajecie pokrojoną paprykę i ogórek, czosnek i cebulę. Na końcu chleb powoli, w zależności od pożądanej gęstości (Gazpacho jest rzadsze i można pić je w szklankach, Salmorejo jest raczej zupą do jedzenia łyżką na talerzu i ma gęstość gęstej śmietany). Do Salmorejo - posypując - dodajecie pokrojone w kostkę jajka i szynkę a na talerzu obok pokrojony chleb do maczania w zupie. Porcja tego co opisałam będzie dla ok. 4/5 osób. Smacznego i miłych upałów!
sobota, 18 lutego 2012
Ogórkowa na kiełbasce
W takie mrozy i śniegi mój organizm "woła o zupę do nieba". Ale tym razem nie o dietetyczny kremik, a coś bardziej kalorycznego (nie jadam nigdy kiełbasy, a jednak w trakich okolicznościach przyrody..!).

Składniki:
Chuda cienka kiełbasa (lecz nie sucha) 30-40 dg
Cebula
Seler
Por
Pietruszka (korzeń)
6/7 małych ziemniaków
6/7 ogórków kiszonych lub mały słoik startych do zupy
2 łyżki mąki
Śmietana 12/18%
Łyżka oliwy
Sól
Pieprz
Koperek
Kostka warzywna BIO (bez glutaminianu sodu i soli)
Obieracie ziemniaki i kroicie na małe części. Gotujecie je oddzielnie w osolonej lekko wodzie. Do innego garnka z grubym dnem (jeśli nie macie, smażcie na patelni) wlewacie łyżkę oliwy i na rozgrzaną wrzucacie poszatkowaną cebulę. Po ok 2 min. wrzucacie pokrojoną w plasterki kiełbasę. Po obsmażeniu jej, do garnka wlewacie ok 2 litry wody i dodajecie obrane i umyte warzywa: seler, por, pietruszka (nie kroicie ich). Możecie wrzucić kostkę warzywną. Kiedy warzywa będą miękkie, dodajecie pokrojone w małą kostkę ogórki kiszone (możecie je też zetrzeć na tarce), pamiętając o tym, żeby ich nie odsączać (wrzucacie całość z sokiem). Gotujecie wszystko razem przez ok 5 minut i wyjmujecie warzywa. 2 łyżki mąki, pół kubeczka śmietany i łyżkę wody mieszacie na gładką masę w małym naczyniu. Potem wlewacie tam - ciągle mieszając - ok 3 łyżki gorącej zupy, a następnie zahartowaną całość wlewacie do garnka i mieszacie. Na koniec w garnku lądują ugotowane ziemniaki, sól i sporo pieprzu. Zupę podajecie z chrupiącym chlebem, posypaną koperkiem świeżym lub suszonym. Smacznego!

Składniki:
Chuda cienka kiełbasa (lecz nie sucha) 30-40 dg
Cebula
Seler
Por
Pietruszka (korzeń)
6/7 małych ziemniaków
6/7 ogórków kiszonych lub mały słoik startych do zupy
2 łyżki mąki
Śmietana 12/18%
Łyżka oliwy
Sól
Pieprz
Koperek
Kostka warzywna BIO (bez glutaminianu sodu i soli)
Obieracie ziemniaki i kroicie na małe części. Gotujecie je oddzielnie w osolonej lekko wodzie. Do innego garnka z grubym dnem (jeśli nie macie, smażcie na patelni) wlewacie łyżkę oliwy i na rozgrzaną wrzucacie poszatkowaną cebulę. Po ok 2 min. wrzucacie pokrojoną w plasterki kiełbasę. Po obsmażeniu jej, do garnka wlewacie ok 2 litry wody i dodajecie obrane i umyte warzywa: seler, por, pietruszka (nie kroicie ich). Możecie wrzucić kostkę warzywną. Kiedy warzywa będą miękkie, dodajecie pokrojone w małą kostkę ogórki kiszone (możecie je też zetrzeć na tarce), pamiętając o tym, żeby ich nie odsączać (wrzucacie całość z sokiem). Gotujecie wszystko razem przez ok 5 minut i wyjmujecie warzywa. 2 łyżki mąki, pół kubeczka śmietany i łyżkę wody mieszacie na gładką masę w małym naczyniu. Potem wlewacie tam - ciągle mieszając - ok 3 łyżki gorącej zupy, a następnie zahartowaną całość wlewacie do garnka i mieszacie. Na koniec w garnku lądują ugotowane ziemniaki, sól i sporo pieprzu. Zupę podajecie z chrupiącym chlebem, posypaną koperkiem świeżym lub suszonym. Smacznego!
czwartek, 12 stycznia 2012
Soczewica po bretońsku
Danie zaliczane do kategorii "hot pot" - na jesienno-zimową rozgrzewkę. W Polsce przymiotnik "po bretońsku" tyczy się jedynie fasolki. Ja wolę soczewicę i właśnie takim ulepszonym przepisem dzisiaj się z Wami podzielę, pokazując jednocześnie, że danie to jest wyjątkowo elastycznym i dopasowującym się do potrzeb i możliwości.
Jeśli macie garnek ciśnieniowy, ugotowanie fasolki, czy soczewicy nie będzie trwało godzinami. Jeśli nie macie - wrzućcie je do wody, żeby namiękły przez kilka godzin przed gotowaniem (tej wody potem można użyć, pod warunkiem, że nasiona były wcześniej płukane).
Składniki:
Soczewica (najlepiej zielona)/Fasola (jaś, lub drobniejsza) 500g
2 papryki (zielona/czerwona)
2 cebule
Pół cukinii (może być, jeśli zalega w lodówce)
Kawałek cienkiej kiełbasy /mięsa wołowego/boczku (w zależności od upodobań)
Majeranek lub oregano (z majerankiem będzie bardziej po polsku, z oregano będzie wersja śródziemnomorska)
3/4 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
Papryka słodka (przyprawa)
Koncentrat pomidorowy
Łyżka oliwy
Posiekane cebulę i czosnek smażymy na oliwie. Dodajemy pokrojone warzywa i soczewicę i pokrojone mięso/kiełbasę/boczek. Zalewamy 1/1,5 l wody i wrzucamy kostkę rosołową, kilka ziaren ziela angielskiego i kilka listków laurowych, łyżkę majeranku lub oregano, pół łyżki papryki. Po ok 2 godz. gotowania, kiedy soczewica będzie miękka (jeśli podczas gotowania, będzie za gęsto - wlejcie wody), dodajemy 2 łyżki koncentratu pomidorowego i solimy, i pieprzymy do smaku. Podajemy z chlebem, w miseczce lub głębokim talerzu. Najlepiej smakuje po zimowym dwugodzinnym spacerze...
Jeśli macie garnek ciśnieniowy, ugotowanie fasolki, czy soczewicy nie będzie trwało godzinami. Jeśli nie macie - wrzućcie je do wody, żeby namiękły przez kilka godzin przed gotowaniem (tej wody potem można użyć, pod warunkiem, że nasiona były wcześniej płukane).
Składniki:
Soczewica (najlepiej zielona)/Fasola (jaś, lub drobniejsza) 500g
2 papryki (zielona/czerwona)
2 cebule
Pół cukinii (może być, jeśli zalega w lodówce)Kawałek cienkiej kiełbasy /mięsa wołowego/boczku (w zależności od upodobań)
Majeranek lub oregano (z majerankiem będzie bardziej po polsku, z oregano będzie wersja śródziemnomorska)
3/4 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
Papryka słodka (przyprawa)
Koncentrat pomidorowy
Łyżka oliwy
Posiekane cebulę i czosnek smażymy na oliwie. Dodajemy pokrojone warzywa i soczewicę i pokrojone mięso/kiełbasę/boczek. Zalewamy 1/1,5 l wody i wrzucamy kostkę rosołową, kilka ziaren ziela angielskiego i kilka listków laurowych, łyżkę majeranku lub oregano, pół łyżki papryki. Po ok 2 godz. gotowania, kiedy soczewica będzie miękka (jeśli podczas gotowania, będzie za gęsto - wlejcie wody), dodajemy 2 łyżki koncentratu pomidorowego i solimy, i pieprzymy do smaku. Podajemy z chlebem, w miseczce lub głębokim talerzu. Najlepiej smakuje po zimowym dwugodzinnym spacerze...
piątek, 6 stycznia 2012
Pomidorowa z makaronem babuni
Milczenie spowodowane moją pierwszą w życiu grypą żołądkową dobiega końca. Dochodzę do siebie i do normalności, także tej w kuchni. Wczoraj zrobiłam lekką zupę pomidorową, którą robię zawsze tylko taką, bo uważam ten przepis za najlepszy. Nawet mój mąż, nie jedzący nigdy wcześniej pomidorów, wczoraj zapytany "co chcesz na obiad?" odpowiedział "pomidorówkę!".
Sekret tkwi w jej lekkości, w porządnym doprawieniu oraz braku posmaku wywaru z kości, czy mięsa (którego nie lubię i nie trawię), lub zbyt intensywnej "warzywności".
Składniki:
Makaron babuni - cieniutkie niteczki (ten makaron bardzo łatwo zrobić też samemu - przepis poniżej)
Pół dużego pora
Pół dużego selera
2 spore marchewki
Średnia cebula
Łyżka masła
Dwie łyżki mąki
Dwie łyżki śmietany kwaśnej lub tłustego jogurtu
Natka pietruszki do przybrania i dla zdrowia
Kostka warzywna - ECO (bez glutaminianu sodu i soli)
Koncentrat pomidorowy lub/i 5 dużych pomidorów lub/i puszka pomidorów
Pieprz
Sól
Na otwartym palniku opiekamy cebulę. Do garnka z wodą (ok. 2 litry) wrzucamy w jednym kawałku por i seler oraz cebulę. Marchewkę kroimy w słupki i też wrzucamy. Dodajemy kostkę warzywną i masło. Gotujemy do miękkości warzyw, po czym wyjmujemy seler, por i cebulę. Wrzucamy rozdrobnione pomidory (możecie je wcześniej zblendować nawet ze skórką) i gotujemy kilka minut. Śmietanę mieszamy z mąką, wlewając do niej powoli łyżki zupy. Po dokładnym wymieszaniu, żeby nie było niechcianych "kluseczków", wlewamy miksturę do zupy. Solimy do smaku i mocno pieprzymy (najlepiej świeżo zmielonym pieprzem - może być też na wierzchu, przed podaniem). Podajemy z makaronem babuni, posypane pietruszką i właśnie pieprzem. Smaczenego!!!
Przepis na własny makaron babuni
Pół kg mąki
Woda (1/2 szklanki)
Jajko
Sól
Akcja rozgrywa się na stolnicy lub stole. Wbijamy do mąki ze szczyptą soli jajko i powoli dodajemy wodę; taką ilość, żeby powstało zwarte ciasto nie przylepiające się do stolnicy. Wyrabiamy ok. 15 min. Dzielimy na dwie/trzy części i wałkujemy cieniutki placek, mocno podsypując mąką. Rozwałkowany delikatnie przenosimy na dużą ścierkę do przesuszenia (moja babcia rozkładałe te placki po całym domu.. np. na kanapie, na stole). To samo robimy z drugim, ew. trzecim etc. Placki muszą schnąć 30min - 2h. Potem nasz placek ląduje znów na stolnicy. Ktoimy go na poziome pasy o szerokości ok. 5 cm. Kładziemy potem paski ciasta jeden na drugi i kroimy pionowe cieniuteńkie kluseczki. Posypujemy mąką i rozrzucamy na bok do wysuszenia, jeśli zamierzamy mieć swój własny makaron na później. Jeśli nie - wrzucamy do garnka z gotującą się lekko posoloną wodą. Makaron gotowy, będzie wypływał na powierzchnię. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą, żeby się nie sklejał i konsumujemy z apetytem!
Sekret tkwi w jej lekkości, w porządnym doprawieniu oraz braku posmaku wywaru z kości, czy mięsa (którego nie lubię i nie trawię), lub zbyt intensywnej "warzywności".
Składniki:Makaron babuni - cieniutkie niteczki (ten makaron bardzo łatwo zrobić też samemu - przepis poniżej)
Pół dużego pora
Pół dużego selera
2 spore marchewki
Średnia cebula
Łyżka masła
Dwie łyżki mąki
Dwie łyżki śmietany kwaśnej lub tłustego jogurtu
Natka pietruszki do przybrania i dla zdrowia
Kostka warzywna - ECO (bez glutaminianu sodu i soli)
Koncentrat pomidorowy lub/i 5 dużych pomidorów lub/i puszka pomidorów
Pieprz
Sól
Na otwartym palniku opiekamy cebulę. Do garnka z wodą (ok. 2 litry) wrzucamy w jednym kawałku por i seler oraz cebulę. Marchewkę kroimy w słupki i też wrzucamy. Dodajemy kostkę warzywną i masło. Gotujemy do miękkości warzyw, po czym wyjmujemy seler, por i cebulę. Wrzucamy rozdrobnione pomidory (możecie je wcześniej zblendować nawet ze skórką) i gotujemy kilka minut. Śmietanę mieszamy z mąką, wlewając do niej powoli łyżki zupy. Po dokładnym wymieszaniu, żeby nie było niechcianych "kluseczków", wlewamy miksturę do zupy. Solimy do smaku i mocno pieprzymy (najlepiej świeżo zmielonym pieprzem - może być też na wierzchu, przed podaniem). Podajemy z makaronem babuni, posypane pietruszką i właśnie pieprzem. Smaczenego!!!
Przepis na własny makaron babuni
Pół kg mąki
Woda (1/2 szklanki)
Jajko
Sól
Akcja rozgrywa się na stolnicy lub stole. Wbijamy do mąki ze szczyptą soli jajko i powoli dodajemy wodę; taką ilość, żeby powstało zwarte ciasto nie przylepiające się do stolnicy. Wyrabiamy ok. 15 min. Dzielimy na dwie/trzy części i wałkujemy cieniutki placek, mocno podsypując mąką. Rozwałkowany delikatnie przenosimy na dużą ścierkę do przesuszenia (moja babcia rozkładałe te placki po całym domu.. np. na kanapie, na stole). To samo robimy z drugim, ew. trzecim etc. Placki muszą schnąć 30min - 2h. Potem nasz placek ląduje znów na stolnicy. Ktoimy go na poziome pasy o szerokości ok. 5 cm. Kładziemy potem paski ciasta jeden na drugi i kroimy pionowe cieniuteńkie kluseczki. Posypujemy mąką i rozrzucamy na bok do wysuszenia, jeśli zamierzamy mieć swój własny makaron na później. Jeśli nie - wrzucamy do garnka z gotującą się lekko posoloną wodą. Makaron gotowy, będzie wypływał na powierzchnię. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą, żeby się nie sklejał i konsumujemy z apetytem!
wtorek, 6 grudnia 2011
Ostra zupa z tofu
Na jesienny chłodny wieczór najlepiej zafundować sobie coś rozgrzewającego. Czymś takim jest niewątpliwie ostra zupa z tofu. Nie dość że rozgrzewa, to jest smaczna i zdrowa. Poniżej przepis na owo cudo.
Składniki:
1/2 kostki świeżego tofu (pokrojone na małe kawałki)
Grzyby mun i shiitake (suszone)
Olej sezamowy
Szczypiorek
Sambal oelek
Warzywa tj. fasolka szparagowa, por, cukinia
Sos sojowy
Imbir świeży
Wino ryżowe sake
2 jajka
Cukier
Kostka rosołowa z kurczaka
Ocet ryżowy (ew. cytryna)
Suszone grzyby zalewamy ciepłą wodą (2 szklanki) i zostawiamy. Do garnka z ok litrem wody wrzucamy kostkę rosołową i dodajemy 2 łyżki oleju sezamowego. Grzyby wyjmujemy, kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do garnka. Wodę po grzybach również wlewamy do garnka. Dodajemy 2/3 łyżki sake, 2/3 łyżki sosu sojowego (może być tamari - będzie jeszcze smaczniejsze) i 1/2 łyżki sambal oelek. Kroimy warzywa na małe kawałki i wrzucamy do gotującej się zupy razem z poszatkowanym kawałkiem imbiru. Dodajemy łyżeczkę cukru i sok z cytryny lub ocet ryżowy (2/3 łyżki). Po ok 5 min. od włożenia warzyw wrzucamy pokrojone tofu, a po kolejnych 5 min. wbijamy do zupy 2 jaja i szybko mieszamy, by zagęściły zupę. Podajemy posypane szczypiorkiem. Zupa powinna być ostra i kwaśna, i baaardzo smaczna!
Składniki:
1/2 kostki świeżego tofu (pokrojone na małe kawałki)
Grzyby mun i shiitake (suszone)Olej sezamowy
Szczypiorek
Sambal oelek
Warzywa tj. fasolka szparagowa, por, cukinia
Sos sojowy
Imbir świeży
Wino ryżowe sake
2 jajka
Cukier
Kostka rosołowa z kurczaka
Ocet ryżowy (ew. cytryna)
Suszone grzyby zalewamy ciepłą wodą (2 szklanki) i zostawiamy. Do garnka z ok litrem wody wrzucamy kostkę rosołową i dodajemy 2 łyżki oleju sezamowego. Grzyby wyjmujemy, kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do garnka. Wodę po grzybach również wlewamy do garnka. Dodajemy 2/3 łyżki sake, 2/3 łyżki sosu sojowego (może być tamari - będzie jeszcze smaczniejsze) i 1/2 łyżki sambal oelek. Kroimy warzywa na małe kawałki i wrzucamy do gotującej się zupy razem z poszatkowanym kawałkiem imbiru. Dodajemy łyżeczkę cukru i sok z cytryny lub ocet ryżowy (2/3 łyżki). Po ok 5 min. od włożenia warzyw wrzucamy pokrojone tofu, a po kolejnych 5 min. wbijamy do zupy 2 jaja i szybko mieszamy, by zagęściły zupę. Podajemy posypane szczypiorkiem. Zupa powinna być ostra i kwaśna, i baaardzo smaczna!
środa, 30 listopada 2011
Zupa klopsikowa
Składniki:
Pół kg mięsa mielonego (wieprzowe, wołowe, z indyka, mieszane)
2/3 średnie marchewki
Por
Seler
2 cebule
3 duże ziemniaki
Liście laurowe
Ziele angielskie
Cytryna
Śmietana do zupy
Mąka do zagęszczania
Oregano
Jajko
Sól
Pieprz
Klopsy przygotowujemy jak kotlety mielone, czyli mielone mięso (najlepiej własnoręcznie) przyprawiamy solą, pieprzem i oregano (ew. majerankiem), dodając jajko i tartą bułkę. Po zrobieniu kuleczek obtaczamy w mące.
W garnku gotujemy wywar z warzyw: ziemniaki i marchewkę pokrojone drobno oraz pół dużego selera i pół dużego pora (jeśli są małe to w całości). Cebulę "palimy" nad palnikiem i również wrzucamy; przyprawiamy wszystko solą, zielem angielskim i listkiem laurowym. Kiedy warzywa zaczynają mięknąć, dodajemy klopsy i wszystko razem gotujemy do miękkości marchewki i ziemniaków. Potem wyławiamy cebulę, por i seler. Wyciskamy cytrynę lub dwie (w zależności od kwaśności upodobań) i doprawiamy pieprzem. Do śmietany w kubku dodajemy 2/3 łyżki mąki i odrobinę gorącej zupy. Po rozrobieniu na jednolitą masę, wlewamy do zupy, by wszystko razem zagotować. Podajemy posypane pietruszką i/lub koperkiem.
Pyszna zupa nie tylko dla tych, którzy lubią zupy! Nią naprawdę można się najeść...
Pół kg mięsa mielonego (wieprzowe, wołowe, z indyka, mieszane)
2/3 średnie marchewki
Por
Seler
2 cebule3 duże ziemniaki
Liście laurowe
Ziele angielskie
Cytryna
Śmietana do zupy
Mąka do zagęszczania
Oregano
Jajko
Sól
Pieprz
Klopsy przygotowujemy jak kotlety mielone, czyli mielone mięso (najlepiej własnoręcznie) przyprawiamy solą, pieprzem i oregano (ew. majerankiem), dodając jajko i tartą bułkę. Po zrobieniu kuleczek obtaczamy w mące.
W garnku gotujemy wywar z warzyw: ziemniaki i marchewkę pokrojone drobno oraz pół dużego selera i pół dużego pora (jeśli są małe to w całości). Cebulę "palimy" nad palnikiem i również wrzucamy; przyprawiamy wszystko solą, zielem angielskim i listkiem laurowym. Kiedy warzywa zaczynają mięknąć, dodajemy klopsy i wszystko razem gotujemy do miękkości marchewki i ziemniaków. Potem wyławiamy cebulę, por i seler. Wyciskamy cytrynę lub dwie (w zależności od kwaśności upodobań) i doprawiamy pieprzem. Do śmietany w kubku dodajemy 2/3 łyżki mąki i odrobinę gorącej zupy. Po rozrobieniu na jednolitą masę, wlewamy do zupy, by wszystko razem zagotować. Podajemy posypane pietruszką i/lub koperkiem.
Pyszna zupa nie tylko dla tych, którzy lubią zupy! Nią naprawdę można się najeść...
wtorek, 22 listopada 2011
Tom Yum mniam
To zupa słodko-ostro-kwaskowata. Pyszna!!! Zrobiłam ją dzisiaj dla swojego mężula, który narzeka na moje obiado-kolacje, które idą mu w... boczki? Zupa więc była wybawieniem, bo podana nawet po 18.00 nie obciąży, ani nie zapcha. Niczego.
Potrzebne będą:
Kilka krewetek i/lub drobno posiekany kurczak (połowa piersi)
Galangal (ja kupuje na Marywilskiej 44, wejście 6 prosto, sklep spożywczy wietnamsko-ichniejszy), a jeśli nie macie, to imbir - obieramy i drobniutko siekamy
Pasta Tom Yum 2 łyżki (jeśli nie mamy kroimy czerwone chilli drobno i dodajemy więcej innych składników typu sosy poniżej, cukier)
Szczypiorek
Mała cebulka
Czosnek 2/3 ząbki
Kilka grzybów (ale nie polskie tylko rodem z Azji) lub pieczarki (polskie)
Trawa cytrynowa - 1 pędzik
Limonka/cytryna do wciśnięcia w zupę
Sos sojowy - kilka łyżek
Sos rybny - j.w.
Cukier (najlepiej trzcinowy) - 3 łyżki
Warzywa drobno pokrojone (do wyboru): marchewka, zielona fasolka, słodki groszek (cały), por.
Może być kolendra, listki limonki kaffir, może też być puree z tamarynowca lub takowy sos. Możemy też wrzucić trochę makaronu ryżowego, żeby było gęste.
Olej (ja używam ryżowego).
Najpierw smażymy przez minutę czosnek i cebulę pokrojoną drobno. Potem dodajemy po kolei warzywa zaczynając od najtwardszych, wodę i pastę tom yum, sosy. Na koniec na 3 min. krewetki. Jeśli robimy zupę z kurczakiem musimy go usmażyć z cebulą na początku. Podajemy gorące posypane szczypiorkiem.
Oczekiwany smak - wyraźnie bardzo słodki i ostry, leciuteńko kwaśny. Warzywa nie powinny być ugotowane jak w polskiej zupie, ale twardawe i o świeżym kolorze.
Smacznego, Burp i Dobranoc!
Potrzebne będą:
Kilka krewetek i/lub drobno posiekany kurczak (połowa piersi)
Galangal (ja kupuje na Marywilskiej 44, wejście 6 prosto, sklep spożywczy wietnamsko-ichniejszy), a jeśli nie macie, to imbir - obieramy i drobniutko siekamy
Pasta Tom Yum 2 łyżki (jeśli nie mamy kroimy czerwone chilli drobno i dodajemy więcej innych składników typu sosy poniżej, cukier)
Szczypiorek
Mała cebulka
Czosnek 2/3 ząbki
Kilka grzybów (ale nie polskie tylko rodem z Azji) lub pieczarki (polskie)
Trawa cytrynowa - 1 pędzik
Limonka/cytryna do wciśnięcia w zupę
Sos sojowy - kilka łyżek
Sos rybny - j.w.
Cukier (najlepiej trzcinowy) - 3 łyżki
Warzywa drobno pokrojone (do wyboru): marchewka, zielona fasolka, słodki groszek (cały), por.
Może być kolendra, listki limonki kaffir, może też być puree z tamarynowca lub takowy sos. Możemy też wrzucić trochę makaronu ryżowego, żeby było gęste.
Olej (ja używam ryżowego).
Najpierw smażymy przez minutę czosnek i cebulę pokrojoną drobno. Potem dodajemy po kolei warzywa zaczynając od najtwardszych, wodę i pastę tom yum, sosy. Na koniec na 3 min. krewetki. Jeśli robimy zupę z kurczakiem musimy go usmażyć z cebulą na początku. Podajemy gorące posypane szczypiorkiem.
Oczekiwany smak - wyraźnie bardzo słodki i ostry, leciuteńko kwaśny. Warzywa nie powinny być ugotowane jak w polskiej zupie, ale twardawe i o świeżym kolorze.
Smacznego, Burp i Dobranoc!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


